Oferta Portfolio O nas Kontakt

Sesja plenerowa | Julia & Karol | Sesja ślubna z końmi

Sesja plenerowaPlener ślubnysesja ślubna z końmiplener ślubny Sosnowiec

Wszystko zaczęło się od koni

Julia jako nastolatka wyjechała ze Śląska nad morze, do szkoły z internatem, w której mogła uczyć się opieki nad końmi. Daleko od domu, ale blisko tego, co kochała najbardziej.

To właśnie tam, na jednym z festynów, poznała Karola. Konie były w jej życiu wcześniej niż on, więc Karol od początku wiedział, z kim będzie się nią dzielić.

Nie mogło być inaczej: konie musiały stać się motywem przewodnim tej sesji. Tak powstała nasza sesja ślubna z końmi.

Rozdział 02

Ona w siodle jak w domu

Julia wsiadła na konia w ślubnej sukni tak naturalnie, jakby robiła to codziennie. Tiul spływał po boku wierzchowca, a ona spokojnie prowadziła go po łące, rozmawiając z nim półgłosem.

Karol dotrzymywał jej kroku na drugim koniu, w kamizelce i z muchą pod szyją. Widać było, że przez lata nauczył się tego świata razem z nią, a przy okazji rozśmieszał ją za każdym razem, gdy nasz kadr robił się zbyt poważny.

Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny

Stajnia w Sosnowcu

Na plener wybraliśmy stajnię w Sosnowcu: padok z białym ogrodzeniem, piaszczysty plac, zielona łąka i brzozy, które pod wieczór pięknie łapią światło. Do tego dwa spokojne, zadbane konie, które cierpliwie znosiły szelest tiulu i nasze prośby o „jeszcze jedno ujęcie”.

Takie miejsce daje ogromną swobodę. Można przejść od zdjęć w siodle, przez spacer z końmi przy boku, po portrety przy ogrodzeniu, i ani razu nie zmieniać lokalizacji. To jeden z tych plenerów ślubnych w Sosnowcu, które zostają w pamięci na długo.

Julia i Karol, plener ślubny
Rozdział 04

Gorący sierpniowy wieczór

Był sierpień i bardzo ciepły dzień, więc umówiliśmy się na późne popołudnie. Z każdą minutą upał łagodniał, konie stawały się spokojniejsze, a światło coraz cieplejsze.

Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny

Zachód słońca nad padokiem

  • Najpiękniejsze kadry przyszły na sam koniec. Słońce zeszło nisko nad linię drzew, a welon Julii, porwany przez wiatr, rozświetlił się jak złota mgła.

    Pocałunki pod welonem, sylwetki koni pod światło i długie cienie na łące. Tego nie dało się zaplanować co do minuty, mogliśmy tylko być gotowi.

Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Rozdział 06

Przy białym ogrodzeniu

Ostatnie zdjęcia zrobiliśmy już bez koni, przy białym płocie padoku, kiedy dzień powoli gasł. Na pustym placu zostały tylko ich dwie sylwetki w ostatnim świetle.

Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Julia i Karol, plener ślubny
Instagram
Dołączcie do nas
Sprawdź wolny termin →