Klaudia i Artur | Ślub w Łodzi i wesele w Pałacu Skotniki | Fotograf ślubny
"Nic na sztywno - ma być luźno"
- 4 lipca 2026sobota
- Łódźślub w kościele
- Pałac Skotnikiprzyjęcie weselne
Dzień, w którym nikt nie musiał niczego udawać, bo miało być na luzie!
Taki dzień zaczyna się zwykle od emocji, ale u Klaudii i Artura bardzo szybko wygrywał luz. Nie ustawialiśmy ich w sztywnych pozach, bo nie było takiej potrzeby: wystarczyło być obok i patrzeć, jak się śmieją, żartują i po prostu cieszą się sobą. Od porannych przygotowań w Pałacu Skotniki, przez ślub w Łodzi, aż po wieczór z koncertem Artura, ten reportaż pokazuje dzień taki, jaki naprawdę był: ciepły, głośny i pełen bliskich osób. Poniżej znajdziecie historię tego dnia w kolejności, w jakiej go przeżyliśmy.
Przygotowania w Pałacu Skotniki
Cały poranek i popołudnie spędziliśmy w pałacu. U Artura na wieszaku czekała kremowa marynarka z szalowym kołnierzem, obok czarna mucha, zegarek, spinki i flakon perfum. Zawiązywanie muchy zamieniło się w małe przedstawienie, a żartów było więcej niż nerwów.
Klaudia szykowała się w jasnym pokoju z wysokimi oknami, które dawały piękne, miękkie światło. Różowe róże, obrączki ułożone w kwiatach, suknia z odkrytymi ramionami i trójwymiarowymi kwiatami, a przy welonie pomocne dłonie druhen. Takie chwile to dla nas serce reportażu ślubnego: prawdziwe, swobodne i pełne uśmiechu.
Ślub w Sanktuarium św. Antoniego w Łodzi
Do sanktuarium para pojechała czarnym kabrioletem. O 17:00 Artur stał już przy ołtarzu, a Klaudia szła do niego przez nawę udekorowaną białym tiulem i lampionami. Złocony ołtarz i jasne, wysokie wnętrze kościoła zrobiły resztę.
Przysięga, wymiana obrączek, kilka łez i sporo uśmiechów, bo nawet w tak podniosłym momencie ta para nie traciła luzu. Podczas mszy pracujemy dyskretnie, żeby goście i Młodzi mogli po prostu przeżyć ten czas.
Po ceremonii zatrzymaliśmy się na chwilę przy wejściu i na schodach przed sanktuarium. Pierwsze zdjęcia jako małżeństwo, gratulacje od najbliższych i radość, której nie trzeba było reżyserować. Dla nas fotografia ślubna to właśnie takie momenty.



Zabawa, koncert i ognie!
Po ceremonii i spacerze po ogrodzie wesele w Pałacu Skotniki szybko nabrało tempa. Było głośno, wesoło i zupełnie bez sztywnych punktów programu. Goście przyszli się bawić i robili to od pierwszych minut. Największą atrakcją wieczoru był koncert Artura, który na co dzień gra w zespole. Zamiast siedzieć przy stole, wszedł na scenę, a sala od razu ożyła. Ludzie śpiewali, tańczyli i bawili się razem z Młodymi.
Wśród zdjęć z tego wieczoru są też spokojniejsze chwile. Artur obejmuje Klaudię od tyłu, ona śmieje się z całego serca, a on chowa uśmiech przy jej ramieniu. Na koniec goście ustawili się w dwóch rzędach z zapalonymi iskierkami. Para przeszła pod nimi w tańcu, a Artur przechylił Klaudię w efektownym łuku. Wokół było pełno światła, śmiechu i bliskich osób. Dokładnie tak miało być.


















































































Kto tworzył ten dzień
- Pałac SkotnikiMiejsce
- Grail Studio WeddingsFilm i fotografia
- Flower ArtFlorystyka
- Mateusz GurkowskiMuzyka












